piątek, 21 marca 2014

Od Shizuki

Od Shizuki do Logana

Gdy się obudziłam (znaczy ktoś mnie obudził, a mianowicie Logan) byłam strasznie zdenerwowana.

-Poco mnie budzisz!!!
-Prosiłaś o to żeby cię obudzić o 6.30
-Jest 5 rano!!!
-No dobra, dobra myślałem że...
-Nie musisz nic więcej mówić

Przez chwilę się przytulaliśmy, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju. To była Nath.

-W czymś przeszkadzam?
-Nie, nie...-powiedziałam-wejdź proszę
-Chciałam ci tylko coś powiedzieć
-Mów, mów
-Na osobności...

Pożegnałam się z Loganem i razem z Nath ruszyłyśmy w stronę stajni (oczywiście moje pożegnania trwają godzinami).

-Pomyślałam że może sobie trochę pojeździmy-powiedziała
-Sorry... ale nie-powiedziałam-muszę z kimś porozmawiać

Ruszyłam w stronę Logana.

<Logan?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz