Od Shizuki do Logana
Gdy się obudziłam (znaczy ktoś mnie obudził, a mianowicie Logan) byłam strasznie zdenerwowana.
-Poco mnie budzisz!!!
-Prosiłaś o to żeby cię obudzić o 6.30
-Jest 5 rano!!!
-No dobra, dobra myślałem że...
-Nie musisz nic więcej mówić
Przez chwilę się przytulaliśmy, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju. To była Nath.
-W czymś przeszkadzam?
-Nie, nie...-powiedziałam-wejdź proszę
-Chciałam ci tylko coś powiedzieć
-Mów, mów
-Na osobności...
Pożegnałam się z Loganem i razem z Nath ruszyłyśmy w stronę stajni (oczywiście moje pożegnania trwają godzinami).
-Pomyślałam że może sobie trochę pojeździmy-powiedziała
-Sorry... ale nie-powiedziałam-muszę z kimś porozmawiać
Ruszyłam w stronę Logana.
<Logan?>
Akademia Miłości
Jest to akademia miłości. Jest pełna powikłań miłosnych, problemów i innych...
piątek, 21 marca 2014
niedziela, 2 marca 2014
Nowy członek!!!
Imię: Tiffany
Nazwisko: Shine
Wiek: 16
Charakter: Urocza, dociekliwa, ciekawska, sprytna, przebiegła, inteligentna, pamiętliwa.
Jak tu trafiłeś?: Rodzice mieli mnie dość i chcieli się mnie pozbyć.
Historia: Jako mała dziewczynka byłam zauroczona końmi. Rodzice kupili mi 8 letnią klacz imieniem Kalia. Niedługo po tym rodzice zginęli w wypadku. Przygarnęli mnie ich znajomi. Mieli duże pole, ładny dom i piękne ogrody. Nie zgodzili się na Kalię. Długo ich przekonywałam. W końcu się zgodzili. Zabrali ja do stajni. Chcieli mieć z niej jakiś zysk, ale ona była coraz starsza i coraz bardziej ociężała. Pewnego dnia dowiedziałam się że moja ukochana klacz jest w ciąży. Gdy miałam 12 lat urodziła się Kaena. Kalia zmarła 3 miesiące po porodzie. I tak zostałam z Kaeną. A teraz rodzice wysłali mnie tutaj wraz z nią.
Zwierzątko: Kaena
Zauroczenie: James
Partner: szuka
Login na Howrse: Nela112

Imię: Kaena Dream Deseret
Płeć: klacz
Wiek: 4 lata
Rasa: Koń Czystej Krwi Arabskiej
Cechy: Szybka, ostrożna, spostrzegawcza, płochliwa, nieśmiała.
Partner: szuka
Właściciel: Tiffany
Login: Nela112
piątek, 21 lutego 2014
Od Tamary C.D Chrisa
Gdy Chris podał mi pudełko powiedziałam:
- Przytul mnie!
I przytulił.
- Co się dzieje?- zapytał
- Vanessa przyjechała tu żeby mi życie rozwaić!- zapłakałam
- Ejj, nie przejmuj się nią- powtórne mnie przytulił i dał buziaka.
Wtedy już nie miałam ochoty kłucić się i wog.
sobota, 15 lutego 2014
Od Tamary C.D Vanessy
Po co ona tu przyjechała!? Vanessa, Chris... Jak ja mam żyć?! Vanessa jak zwykle będzie się o wszystko czepiać. Chris za mną łazi.. BOSZ...
- No przyjechałam do ciebie :3- tłumaczyła się podle Vanes
- Ale po co tu przyjechałaś? Żeby mnie zniszczyć?!- krzyczałam
- No, możę..- zaśmiał się jak czarownica
Wyszłam bo nie mogłam wytrzymać. Poszłam do boksu do Psota. Głaskałam go i jednocześnie płakałam. Tam spotkałam Chrisa...
- No przyjechałam do ciebie :3- tłumaczyła się podle Vanes
- Ale po co tu przyjechałaś? Żeby mnie zniszczyć?!- krzyczałam
- No, możę..- zaśmiał się jak czarownica
Wyszłam bo nie mogłam wytrzymać. Poszłam do boksu do Psota. Głaskałam go i jednocześnie płakałam. Tam spotkałam Chrisa...
piątek, 14 lutego 2014
Od Chrisa
Tamara jest na mnie zła. Hmmm. Co zrobić by wreszcie mi wybaczyła. Jeszcze teraz przyjechała jej siostra Vanesa. Będzie jeszcze gorzej. Pójdę z nią pogadać. Znalazłem ją jak siedziała z Psotnikiem w boksie. Głaskała go delikatnie po pysku. Później dała mu całusa. Wszedłem do boksu. Zauważyła mnie. Była taka jak by zmęczona i wog.
- Co się dzieje?- zapytałem
- Nic, nic odpowiedziała
- Ale przecież widze że coś ci jest. Wtedy z za pleców wyciągnąłem pudełko a w nim był naszyjnik. Miał on zawieszke serduszko a w nim był konik. Z tyłu było napisane "Zawsze będe cie kochał"
- Tamara, dzis są walentynki nie możesz być smutna- po tych słowach dałem Tami pudełko.
(Co zrobiłaś Tami?)
Od Vanessy
Cieszyłam się, że znalazłam się w tej akademii. Pyłkowi chyba też to odpowiadało jak ujrzał w oddali Psotnika zarżał a Psot również... Zastanawiałam się gdzie jest Tamara. I pomyślałam chyba do dobrej akademii trafiłam.Wtedy przechodził obok mnie jakiś chłopak, a ja nie wiedziałam gdzie mam iść z moim koniem czy moge go od tak gdzieś włożyć... I powiedziałam:
Cześć, sorry że przeszkadzam ale nie wiem gdzie mam puścić Pyła...- na począttku udawał że nie słyszy ale w pewnym momencie się odwrócił i powiedział:
- Jestem James.. puść go na padok okay?
- okay dzięki cześć.
- jak będziesz czegoś potrzebowała to zapytaj kogoś...
i poszedł.. z łątwością znalazłam pokój. a tam leźżżała zatroskana Tami i podeszłam przytuliłam i zapytałam co się dzieje.. A nasza ta,marka od razu wyskoczyła:
- CO TY TU ROBISZ ??? )
(Tamara dokończysz ? )
3000 Wyświetleń!!!
Mamy już 3000 wyświetleń. Bardzo się z tego powodu cieszymy, oraz myślimy, że niedługo dojdziemy do 3500, a potem 4000.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
