poniedziałek, 27 stycznia 2014

Od Damona Cd. Hazel

Dziewczyna miała płomienno- rude włosy. Jej ubrania wyglądały na drogie i markowe. Jednym słowem: jest tak samo bogata jak (prawie) każdy w Akademi. A może i nie? Wręczyłem jej teczkę z początkowymi informacjami.
-Zobacz.- powiedziałem otwierając teczkę- Masz tu mapkę szkoły, plan lekcji i listę zajęć dodatkowych.
-Ooo... A jest jazda konna?- spytała otwierając ją ( teczkę).
-Tak. Jak na razie, wszyscy uczniowie Akademi mają konie, więc nie mamy wyboru. Rozmawiając, zwiedziliśmy basen, klasy, kuchnię, pokój dzienny i inne. Gdy doszliśmy do parku dziewczyna zaczęła nawijać o swoim koniu i prosić, żebym pokazał jej swojego. Weszliśmy do stajni i ruszyliśmy w kierunku boksu Sapi. Dziewczyna pogłaskała ją po jedwabistym pyszczku,.
- Za dwa tygodnie urodzi.- powiedziałem -Śliczna, prawda?
-Tak... Wiesz co? Moja Wilma też jest pokryta. Ma jeszcze 9 miesięcy.
-Sporo... Chodź.- dodałem patrząc na zegarek- Za 10 minut mamy zebranie wstępne.
-Ok- zgodziła się- Chodźmy.
Hazel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz