-Odprowadzić cię?- spytałam kiedy było już po wszystkim, Damon pokiwał głową. Wzięłam go pod rękę i zaprowadziłam pod pokój. Odwróciłam się by odejść, kiedy Damon złapał mnie za rękę. Odwrócił w swoją stronę i... zbliżył się do mnie jak by chciał mnie pocałować, ale odsuną się i wszedł do pokoju bez słowa. Stałam osłupiała na korytarzu przez kilka minut. Potem poszłam do pokoju tam umyłam się i ubrałam w piżamę, Kiedy położyłam się na łóżku długo nie mogłam zasnąć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz