-Postaw go do Saphiry może się uspokoi.- powiedziałem.- Sapi stała się spokojniejsza. Zajmie się Diablem.
-No nie wiem... Możemy spróbować.- powiedziała Nath.
Powoli przeprowadziła go do boksu Sapi. Widać było że ogiera boli. Saphira przesunęła się w bok gdy go zobaczyła. Diablo położył się na słomie. Saphira z Szafirem po obu jego stronach. Ogier uspokoił się. Klacz zaczęła iskać i jego i Szafira na zmianę. Podsunęła ogierowi siano pod nos. Saphirze serio musiał się podobać. Ona nigdy się nie dzieli. Zwłaszcza jedzeniem.
-Ja tu zostanę...- powiedziała Nath ziewając- Popilnuję Diabla...
-Ja też. Muszę to zrobić.- mówiąc to położyłem się na sianie.
Nath?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz