czwartek, 30 stycznia 2014
Od Huntera Cd. Hazel
> K*rwa jak ona się domysliła. W pierwszej chwili chciałem z nią zerwać, ale coś mnie powstrzymało ( mam nadzieję, że się nie zakochałem)
> -Nie...
> -Czyli?
> -Nie chcę cię zaliczyć- chyba mówiłem prawdę (dziwne...). Miałem wrażenie, że dziewczyna odetchnęła
> -To dobrze, bo cię polubiłam...- powiedziała, jednak nie zdążyła dokączyć bo zaczęły się lekcje.
> ***************************************************************************
> Po lekcjach kiedy Hazel, poszła do pokoju przebrać się i odświerzyć po skokach, poszłem rozsiodłać Szabata i Wilmę. Kiedy juz to zrobiłem poszłem do pokoju Hazel, choć nie powinno mnie tu być. Usiadłem na łóżku i czekałem aż wyjdzie z łazienki. Kiedy wyszła, w pierwszej chwili mnie nie załwarzyła. Dobiero kiedy usiadła na fotelu, spojrzała w moją stronę. Jej ręcznik podwiną się ukazując uda.
> -Hej co ty tu robisz? A jak bym wyszła bez ręcznika?
> - To był bym bardziej szczęśliwy?
> <Hazel?>
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz