-No to gdzie panie popadający w samozachwyt chcesz jechać?-zażartowałam.
-Ej!
-Może, jak zwykle, do lasu?
-Ok.
Ruszyłam galopem. Jechało mi się dziwnie... Byłam przyzwyczajona do szalonego, szybkiego wariata Desperado.
Damon? tu się studiuje poradniki rysowania c:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz