środa, 29 stycznia 2014

Od Damona Cd. Nath

-Czy Saphirze nic się nie stało?- spytałem przestraszoną Nath- A Szafirowi?
-Nie, spoko. Diablo ma swoją godność.- odpowiedziała zamyślona Nath.- Zobacz! On chce jej pomóc!!!- mówiąc to, dziewczyna wskazała na ogiera który iskał się wzajemnie z Saphirą. Obok pary skakał malutki Szafir, zazdrosny o swoją mamę.
-Sądzę że ją lubi. Ona jego też.- powiedziałem.
Saphira na chwilę oderwała się od Diabla by wylizać źrebaka. Diablo spojrzał na nią krytycznie. Nagle stała się rzecz baaardzo, baaaardzo dziwna. Ogier zaczął biegać w kółko, a malec podążył za nim. Było widać że podziwia ogiera, sposób w jaki się nosi. Diablo nie odpędzał go. Wręcz przeciwnie. Wyglądało jakby wręcz CHCIAŁ bawić się z małym. zagwizdałem na konie. Saphira i Szafir zaczęli się zbliżać. Za nimi szedł nieufny Diablo.
-Wygląda na to że mały znalazł ojca....- powiedziałem.
Nath? Co o tym sądzisz?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz