-No nie zamierzam. Hunter niech se myśli co se myśli ale ja jestem młody i żywy.... Nie tak jak wy: stare, zgorzkniałe zombi. A rodzicom nie przeszkadza....
-Co?!- dziewczyna była oburzona.
-Gówno. Moi rodzice wiedzą jaki jestem.... A poza tym... Starzy mają inne sprawy.
-Jak to?!
- No... Normalnie.
Hazel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz