-Nie rozumiem tego konia-powiedział Damon.
-Taki ma charakter, no cóż-odpowiedziałam.- Ale nie wiesz co przeżył.
-Co?
-Nieważne...e-dziwnie to zabrzmiało, bo Thunder, nagle się potknął.- Przypomniało mi się, że muszę moim chłopcom kupić ochraniacze i owijki. Diablo ostatnio poranił sobie nogi w terenie, a Thunder ciągle się potyka.
Damon? pisze zadanie, więc wiesz...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz