czwartek, 6 lutego 2014

Od Huntera


-Hazel?
-Co?
-Jesteś, zmęczona?
-Zależy... TEGO z tobą nie zrobię nawet jakbym nie była zmęczona...- Westchnąłem
-Posłuchaj ten pomysł już dawno wyleciał mi z głowy, choć przyznaję teraz wleciał tam znowu...- Hazel walnęła nie w ramię.
-Zakładamy, że jestem zmęczona...
-To idziemy do twojego pokoju.- zakomenderowałem- a skoro jesteś zmęczona...- przewiesiłem sobie ją przez ramię.
-Hunter!! Puszczaj!!
-Ani mi się śni!!- Przyśpieszyłem kroku i po chwili byliśmy w pokoju Hazel. Kiedy zamknąłem drzwi, położyłem Hazel na łóżku, a sam zdjąłem marynarkę i położyłem się obok niej. Hazel pocałowała mnie, a ja nie czekałem z odpowiedział. Po pół godzinie nie miałem na sobie koszuli, a Hazel sukienki.
-Myślę, że na tym możemy skończyć- powiedziała Hazel i odepchnęła mnie lekko,- Dobranoc
-Dobranoc- powiedziałem. Hazel już przykryła się kołdrą, pocałowałem ją w czoło i również się przykryłem. Chwilę potem zasnąłem.
<Hazel?>

1 komentarz: