sobota, 8 lutego 2014

Od Huntera Cd. Hazel

Podszedłem do Hazel
-Kochanie co się stało?
-Ja nie mogę...
-Co się stało?- pomogłem jej wstać.
-Moi rodzice.... oni... się rozwodzą ja nie mogę, rozumiesz miałam kiedyś taką koleżankę, jej rodzice się rozwiedli i... i kłócili się o nią jak o zabawkę, o mnie się tak nie będą kłócić, matka mnie nienawidzi...
-Czemu?
-Bo cię kocham, rozumiesz?!
-Hazel spokojnie- zaprowadziłem ją do pokoju.
-Zostań,proszę, to moja wina!!
-Co?
-Że się rozwodzą, a jak nie moja to Damona...
-A jak nie Damona o moja, a jak nie moja to twojej matki itd. Daj spokój!- posadziłem ją na łóżku i usiadłem obok, dziewczyna przytuliła się do mnie i zasnęła.
<Hazel?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz