Gdy mama mnie przywiozla pod akademie troche sie balam. Myslalam "Na pewno są tu jacyś fajni chłopacy" Gdy weszłam do środka nie popatrzylam gdzie ide i wpadłam na jakiegoś superw przystojnego chłopaka. Upadłam na ziemi
- O jej sork, nie zauwarzyłam cie
- Nie no spoko- uśmiechnął sie przystojniaczek
- Jestem Tamara, ta nowa a ty?- zapytalam
- James i jakis czas tu siedze- odpowiedział. Później James oprowadzi mnie po akademi
(James dokonczysz?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz