-Niedługo muszę jechać z Diablem na badania. Kiepsko będzie-powiedziałam.
-Na jakie?-zapytał.
-A... na takie zwykłe. Nie lubi ich. I to bardzo, więc będzie problem.
-Jak chcesz, to ci pomogę-zaoferował.
-No jak chcesz, ale jak jest wściekły to... No dobra.
Damon? a ja, a ja nie mam weny, dziuralla dziuralla laaaa.....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz