Wiem głupie zachowanie, ale trudno. Biegłam chwilę obok Damona, ale po chwili wbiegłam do stajni a on biegł dalej. Do stajni wbiegł Hunter...
-Hazel!?
-CO?
-Nic- Mina Huntera złagodniała- po co to zrobiłaś?
-Nie wiem....- poczułam się głupio.
-Nie ważne, przynajmniej cię złapałem... A co ty z Damonem?
-Moja matka, mówiłam ci że z nią się nie da... Widzisz zadzwoniła do Damona i pytała jak mu się podobam i w ogóle....
-Twoja Matka???!!
-No... wiem okropność... A tak w ogóle to pokarz mi ten swój tatuaż!
-Za nim ci pokażę to muszę i coś powiedzieć....
-No mów...
-Wiesz ja cię chyba ..... Kocham...- o boże nikt mi nic takiego nie powiedział, a poza tym ja też chciałam mu powiedzieć...
-Ja też..- odpowiedziałam Hunter pocałował mnie. Kiedy skończył pokazał mi tatuaż, na małym palcu małymi literami wytatuowane było:
H&H
<Hunter?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz