-Ile procent?- spytałam. Hunter wzruszył ramionami- Hunter?
-Co?
-Widzisz gdzieś Damona?
-Nie.
-Ciekawe...
-Oj daj spokój....- Hunter pocałował mnie namiętnie... poczułam jak się rozpływam... kiedy skończyliśmy, spostrzegliśmy że większość osób tańczy, w rytm najnowszych przebojów. Dałam się porwać muzyce, złapałam Huntera za ramię, po pół godzinie szaleństwa, Hunter spytał:
-Idźmy gdzieś...
w ustronne miejsce.
-Ok, ale gdzie?- Hunter uśmiechną się i wziął mnie za rękę.
<Hunter?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz