wtorek, 4 lutego 2014

Od Huntera Cd. Damona

-Lepiej pokarz mi co kupiłaś u jubilera.- powiedziałem, Hazel wyjęła z torebki, małe pudełeczko, w środku znajdował się srebrny łańcuszek z diamentową zawieszką w kształcie konia.
-Podoba ci się?- spytała.
-Yyyyyy....-Co ja mam powiedzieć dziewczynie, mi się jakieś babskie naszyjniki nie podobają...- yyyyy.... nie w moim stylu....
-Jak to nie?! Przecież to dla ciebie... -powiedziała z nutą sarkazmu.
-CO?!!?!?!?!
-Żartuję...
-Uff...
-Serio?! Myślałeś że oddała bym to tobie?!- Hazel zaśmiała się. Nagle w oknie jednego ze sklepów zobaczyłem znajome twarze...
(Hunter?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz