poniedziałek, 3 lutego 2014

Od Damona Cd. Huntera

Wrrrr... Pewnie się debil teraz cieszy... Chciałbym mu przyłożyć... Ale tak porządnie, pięściom. Zrobiło mi się gorąco, mimo że było -20 stopni.  Zdjąłem koszulę, i walnąłem się na śnieg. Zauważyłem że Hazel mi się przygląda.
-Co tam? Nie podziękujesz za to że złapałem ci konia?- spytałem.
-Emmm... Znaczy się... Dzięki- dziewczyna się uśmiechnęła- Nie jest ci zimno?!- zadrżała.
-Nie.... Spoko, jestem gorący...
-Właśnie widzę...- dziewczyna zachichotała.
-Dobra idź... Bo ci książę zwieje na pulpecie.
-Na czym?!
-No na pulpecie, czyli na Szabacie. Imię jak dla Szczalucha....
-Szczalucha?! Szabat to ładne imię...
-Ymhmmm... Dla kibla.
Hazel?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz