sobota, 8 lutego 2014

Od Damona

Dzwonię do ,, Desperadki" bo tak nazwałem matkę Hazel. Po pierwszym synale odebrała. Była wściekła, lecz starała się to ukryć.
-Cześć Damon.- powiedziała pozornie spokojnym głosem.- Możemy sobie mówić po imieniu, nie? Ja jestem Wiktoria. Mam do ciebie pytanie...
-Słucham?
-Czy to prawda że King...- wymówiła to nazwisko z ( niemal) obrzydzeniem.- Wytatuował sobie H&H gdzieś na ciele?
-Tak....
-Mogłam nazwać ją Niewdzięczna....
-Słucham?
-Nic,nic... Skontaktuję się z tobą jeszcze... A teraz dzwonię do Hazel....
Hazel? Boję się twojej starej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz