Próbowałem utrzymać Diabła na rękach. Udawało mi się ok. 20 sek. Po tym puściłem go, on walnął o ziemię a ja przeturlałem się na bok.
-Opanowałem już noszenie koni...- powiedziałem.- Teraz zabiorę się za samochody.
-Co?!
-Masz rację. Lepiej od razu samoloty. Będę nowym Pudzianem!
Nath gapiła się na mnie.
-Co? Nadal źle? Mam dźwigać coś innego?
Nath?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz