-Tak. - odpowiedziałem.- Wiesz co? Ja się jej boję...- zdobyłem się na wymuszony uśmiech.
-Nie, nie, NIE!- Hazel była bliska wściekłości.
-Pytała się o różne dziwne rzeczy.... Np. Jak ci się podoba Hazel?
-Co?! Zabiję ją, normalnie ją zabiję!
-Mam do niej oddzwonić dziś wieczorem. Muszę.
-Boże! Wiesz że do mnie też dzwoniła? Z pytaniem: Czy poderwałaś już Salvatore?
-Uuuu... Kobitka umie dobierać facetów!
-Opanuj się Damon!- dziewczyna zachichotała ( mimo woli).
-Dobra. A teraz na poważnie. Co z nią zrobimy? I czy powiesz o TYM Hunterowi?
Odpowiedzi na te pytania w kolejnym odcinku!
Hazel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz