Od Shizuki
Szłam właśnie do stajni kiedy zauważyłam Logana. Jego mina wskazywała na to że jest na coś zły.
-O co chodzi?-zapytałam-Coś się stało?
-Nie nic-powiedział
-Choć możemy porozmawiać u mnie w pokoju-uśmiechnęłam się-przecież wiesz, że możesz na mnie zawsze liczyć
Ruszyliśmy szybkim krokiem w jego stronę. Logan opowiadał mi o tym, że chcą mu odebrać Sarah. Bardzo się zdziwiłam przecież była warta fortunę (była jego klaczą od niepamiętnych czasów). Opowiadał mi też o tym, że jego rodzice muszą spłacić dług i nie mają pieniędzy.
-To smutne...-powiedziałam
-No, ale przecież będę o nią walczyć
-Mogę ci pomóc
-Jeśli chcesz...to oczywiście
-Jest 16.00 może skoczymy coś zjeść na miasto
-Dobrze
I ruszyliśmy...
<Logan>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz