-Fajnie, że przyjechałeś-powiedziałam.
-Ja też się cieszę-odpowiedział.-W końcu mogłem. Dobrze, że znam tu chociaż parę osób.
-Tak, fajnie, ale muszę już iść.-Zsiadłam z konia i zaprowadziłam go do boksu.
Założyłam mu sprzęt i pojechałam w teren. Ogier był już rozgrzany, więc od razu ruszył galopem przez las.
Ktoś dokończy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz