Ruszyliśmy w stronę pobliskiego lasu. Shiz pokazała mi wiele fajnych miejsc (urodzona poszukiwaczka). W końcu dotarliśmy do kawiarni.
-Uwielbiam takie długie spacery-powiedziała-można się odprężyć i o wszystkim zapomnieć. O trudach codzienności i o innych rzeczach których nie lubimy, lub nie chcemy o nich pamiętać.
-Mówisz jak poeta
-Wiem-zaśmiała się-może już wracajmy?
-No lepiej tak-powiedziałem i spojrzałem na chmury deszczowe-za niedługo może zacząć padać
Szybko wracaliśmy, gdy nagle zaczął padać deszcz.
https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRqbq4ExS5DSuIHknps0ph1JDka5nea0BHMpZXmkymmsnBDAyLlmw
<Shizuka?>
sorry skopiujcie sobie ten link ;)
OdpowiedzUsuńmyślisz, że mi się chciało....
OdpowiedzUsuń