-No pewnie. Dlaczego nie?
Zagalopowałam. Thunder radził sobie już nieco lepiej. Potem, dla przyjemności, mojej i jego, przeskoczyłam przez średnią przeszkodę. Thunder zapomniał się i kilka razy wierzgnął z radości. Uśmiechnęłam się. Przez chwilę nie robiłam nic. Ogier sam najechał na przeszkodę i skoczył. Widać, że to lubi.
Damon?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz